Logo


Metody zarządzania zapasami materiałowymi w przedsiębiorstwie produkcyjnym


Środa, 15 kwietnia 2009

Strona 2 z 7

I w tym miejscu zaczynamy dotykać już podstawowej przyczyny wybuchu kryzysów, a więc nadmiernych zapasów. W firmach, w których proces produkcyjny jest złożony i czasochłonny (np. branże motoryzacyjne, maszynowe, budowlana, stocznie – proszę zwrócić uwagę, że wymienione sektory gospodarki właśnie teraz borykają się z największymi trudnościami), tworzenie planów produkcyjnych należy do najtrudniejszych i najbardziej skomplikowanych narzędzi zarządzania całą firmą. Jednocześnie jest jednym z najbardziej niedocenianych i lekceważonych dokumentów. Nawet największe światowe koncerny, w których działy analityczne dysponują wielomilionowymi budżetami na badania rynkowe, popełniają w tej kwestii wiele błędów. A każdy błąd w planie produkcyjnym można łatwo i szybko przeliczyć na wymierne straty.

Większość planów produkcyjnych tworzy się w oparciu o plany sprzedaży na daną jednostkę rozliczeniową (miesiąc, kwartał, rok). Jeżeli mowa jest o firmie, która produkuje np. jeden produkt, to przeszacowanie lub niedoszacowanie popytu będzie miało małe konsekwencje, w każdej chwili (np. w następnym miesiącu) będzie można zwiększyć produkcję lub znacząco ją zmniejszyć. Gdy jednak mówimy o średnich i dużych przedsiębiorstwach produkcyjnych z branż, które wcześniej wymieniłem (motoryzacja, stocznie, maszyny, budownictwo, a nawet meblarstwo), gdzie produkuje się dziesiątki, a czasem nawet setki modeli i typów produktów, to wycofanie się lub przyspieszenie realizacji takiego planu może być bardzo szkodliwe dla przyszłości firmy. W przypadku gdy firmy nie nadążają za popytem, szybko rosną ceny produktów przemysłowych i mieszkań. Ludzie starają się błyskawicznie podejmować decyzję o zakupie, myśląc, że odłożenie takiej decyzji spowoduje, że produkt, który i tak trzeba kupić, jeszcze zdrożeje. Firmy produkcyjne, widząc zwiększony popyt (przy wyższych cenach), zwiększają również swoje plany sprzedaży, a za tym idzie zwiększenie produkcji (działa zasada: skoro ostatni rok był lepszy o 20% w stosunku do poprzedniego, to i najbliższy będzie lepszy o te 20%). Niestety, klienci nie będą w nieskończoność kupować jakiegoś produktu (np. mieszkania lub samochodu), dlatego że niektórych nie stać na taki zakup przy wyższych cenach, a inni po prostu nie potrzebują określonego dobra. A firmy produkcyjne (lub budowlane) już zaczęły produkcję danego dobra. I w tym momencie zaczyna się kryzys dla firmy produkcyjnej – brakuje klientów na produkowane dobra. W takim przypadku firma w pierwszej kolejności musi obniżyć cenę, zachęcając nowych klientów do zainteresowania swoją ofertą, a w drugiej musi ciąć koszty. Przykładów takich zachowań w historii są dziesiątki, a każdy czytelnik z kilkuletnim stażem pracy z pewnością rozpozna ten schemat w swoim środowisku pracy.

Receptą na problemy z realizacją planów produkcyjnych może być system, jaki stosuje jeden z największych światowych koncernów na rynku dóbr konsumpcyjnych (którego nazwy, nie chcąc być oskarżonym o kryptoreklamę, nie wymienię). A mianowicie – żadnych odstępstw od planów sprzedaży. W tym momencie pewnie wielu handlowców powie sobie, że to nic nowego: wiele firm tak robi. Ale ów koncern nie pozwala również na odstępstwa na plus. Działy handlowe mogą co najwyżej poruszać się w widełkach ±5% od planu sprzedaży i są karane zarówno za niewypełnienie planu sprzedaży w co najmniej 95%, jak i za przekroczenie tego planu o więcej niż 5%. Dla wielu handlowców takie myślenie o planie sprzedaży może być szokiem. Nie chcieć zdobywać większych zysków – to niemalże ociera się o granicę absurdu. Jest jednak w tej metodzie dużo racjonalnego działania – częste przekraczanie planów sprzedaży lub ich niewypełnienie może prowadzić do powstawania nieprzejrzystej informacji dla podejmujących decyzję o wielkości produkcji. A tak dział zakupów materiałowych może rozplanować swoje zapotrzebowanie, dział produkcji może przygotować się z wielomiesięcznym wyprzedzeniem, mając pewność, że nagle nie będzie trzeba radykalnie zwiększać lub zmniejszać potencjał.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna


Artykuł ukazał się w marcowo-kwietniowym numerze