Czwartek, 10 grudnia 2009
Strona 5 z 5
Szczególnie rozwojowym dla polskiego rynku był 2004 r. Akcesja do Unii Europejskiej spowodowała, że wiele polskich firm (głównie z obszaru spożywczego, ale nie tylko) chcąc sprostać wymaganiom stawianym przez normy europejskie, musiała wymienić wiele urządzeń na wykonane ze stali nierdzewnej. Pomimo iż konsumpcja stali nierdzewnej w Polsce stanowi zaledwie ok. 0,8% ogólnoświatowego, to i tak nasz kraj jest dosyć atrakcyjnym miejscem dla zagranicznych producentów. Usytuowane na południu Polski (poza Acerinoxem, który swoją siedzibę ma w Warszawie) centra serwisowe, oprócz naszego kraju często obsługują też Czechy, Słowację oraz Węgry. Dodatkowym, dosyć istotnym powodem, dla rozpoczęcia inwestycji w Polsce jest również fakt, że w Polsce drzemią jeszcze ogromne pokłady rezerw. I chociaż 2008 r. będzie prawdopodobnie rokiem stagnacji dla nierdzewki, to wciąż jest wiele gałęzi gospodarki, która jeszcze nie do końca jest przekonana do tego materiału (małe wykorzystanie przez budownictwo). Wystarczy spojrzeć na poniższy wykres, by zobaczyć jaki potencjał tkwi jeszcze w polskim rynku.
Polska ze średnią konsumpcją stali nierdzewnych na mieszkańca wynoszącą 5 kg jest jeszcze daleko w ogonie w stosunku do bardziej rozwiniętych krajów. Wydaje się, że wraz z rosnącą zamożnością społeczeństwa, będzie można liczyć na długofalowy rozwój całego rynku. Zbliżone do Polski (pod względem klimatycznym) Niemcy mają ponad czterokrotnie większą konsumpcję stali nierdzewnej na mieszkańca. Można śmiało liczyć, że w najbliższych 10 latach powinniśmy osiągnąć przynajmniej połowę tego. Zagraniczne koncerny widząc taką zależność nie mogły pozwolić sobie na nieistnienie na takim rynku. I nawet jeśli poprzedni i obecny rok będą okresem stagnacji, to należy ciągle oczekiwać, że rynek stali nierdzewnych będzie rósł, być może nawet w tempie powyżej 10% od 2010 r.
Marek Łangalis - nierdzewka.com
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5